Czerwcowy Puchar Polski w Palanta 2025 już za nami! Na słubickich boiskach wywalczyliśmy najniższy stopień podium jako Harpun Trójmiasto. Potwornie wymagające mecze i trudne warunki atmosferyczne (około 25 stopni Celsjusza przez cały czas trwania turnieju) wycisnęły z nas totalnie maksimum. Nasza finalna pozycja utrzymuję nas jeszcze na prowadzeniu w Polskiej Lidze Palantowej, a zbliżamy się do jej końcowej fazy! Zostały już tylko 2 turnieje przed wrześniowymi Mistrzostwami Polski, w których trzeba wrócić do swojej zwycięskiej formy jeśli chcemy myśleć o korzystnym rozstawieniu na najważniejszych zawodach palantowych w roku. Kolejny puchar zatem trafia do naszej kolekcji, a jak wyglądaliśmy na przestrzeni całego dnia? Zapraszamy do krótkiej relacji tekstowo-zdjęciowej ze Słubic (więcej zdjęć dostępnych na slubice24.pl).
Do zawodów przystąpiło 10 drużyn z całej Polski. Jako liderzy rankingu mieliśmy rozstawienie i trafiliśmy do pięciozespołowej grupy B. Dwie najlepsze ekipy miały awansować do strefy medalowej. Klasyczny system gry na dwie zmiany, bez ewentualnego dogrywania w przypadku osiągnięcia niemożliwej do odrobienia przewagi przez przegrywających – to lubimy najbardziej! Naszymi rywalami były zespoły Kampa III Słubice, Dziki Knurów, Czarni Rybnik oraz Furia Rzeszów. Na papierze wyglądało to na mocne zestawienie i tak się również okazało w praktyce!
Pierwszy mecz rozpoczęliśmy z jednym z zespołów gospodarzy. Jak się okazało był to jeden z najdłuższych meczy jakie kiedykolwiek mieliśmy okazję grać! Kampa zaczęła od ataku (i to bardzo skutecznego – 9 punktów), a my byliśmy jeszcze lekko zagubieni i kompletnie nie przyzwyczajeni do nowego boiska w obronie. Nasz pierwszy atak to był jednak klasyczny popis, dzięki czemu odrobiliśmy straty z nawiązką do 13 oczek. Gospodarze ze Słubic dobili jeszcze kolejne 10 punktów. Nam nie pozostało nic innego jak dokończyć formalności – zwyciężyliśmy 20:19, a samo spotkanie trwało ponad 50 minut! W kolejny z Dzikami Knurów było również bardzo wyrównanie po pierwszej zmianie (6:5 dla nas) z celnym zapłotem u przeciwników. W drugiej już odskoczyliśmy perfekcyjnie i finalnie wygraliśmy 21:6. Mecz z Rybnikiem przeszedł w miarę szybko i bez historii – łatwa wygrana 18:1. Trzy zwycięstwa dawały nam już pewny awans do półfinałów – został do rozegrania nam ostatni mecz z Furią Rzeszów o pierwsze miejsce w grupie! Zmęczenie trwającym turniejem dawało się odczuwać w naszych głowach! Przegraliśmy ten ważny mecz 7:12 mając wszystkich zawodników na bazach bez możliwości kontynuacji wybijania ale rzeszowianie zgarnęli najwyższe miejsce w naszej grupie zdecydowanie zasłużenie! W półfinale mieliśmy zagrać mecz z Kampą II.
Gospodarze byli jednak w wysokiej formie tego dnia! Wygrali swoją grupę zdecydowanie, a utrzymującą się dominację pokazali również w meczu z nami. Mieliśmy duże problemy dostać się nawet na drugą bazę. W pierwszym ataku doprowadziliśmy do błędu trzech osób na pierwszej bazie, w drugim zaś byliśmy dwukrotnie zbijani i raz złapani. Obrona w naszym wykonaniu była całkiem dobra, ale w Kampie padły dwa wysoko ale to bardzo wysoko wybite zapłoty, które wystarczyły im do komfortowej wygranej 9:0. Po dwóch porażkach cel był prosty – wrócić z pucharem za 3. miejsce! Do walki z nami o brązowe medale stanęła kolejna drużyna ze Słubic – tym razem Kampa I. Obie drużyny były już wyraźnie zmęczone całodziennym graniem lecz to my zaczęliśmy grać lepszego palanta. Wyraźnie podrażnieni wcześniejszymi spotkaniami pokazaliśmy charakter i odbiliśmy się w najlepszy dla nas sposób. Całkiem długi mecz wygrywamy 17:2 i mogliśmy odetchnąć wiedząc, że mamy w kieszeni mały puchar! W finale na drugim boisku Furia Rzeszów uległa Kampie II i znany był zatem rozkład ekip na podium Pucharu Polski w Palanta 2025!
Dobry wynik to również dobre występy indywidualne. Roksana po raz kolejny zdobyła tytuł MVP kobiet! Na podium wśród mężczyzn znalazł się również Tadek. Gratulujemy!
Najlepsza Palancistka:
1. Roksana Spryszyńska (Harpun)
2. Julita Dobysz (Kampa II),
3. Magdalena Bieniek (Kampa II), Maja Gogolin (Dziki Knurów), Ewelina Wiśniewska (Furia Rzeszów)
Najlepszy Palancista:
1. Patryk Cegielski (Kampa II)
2. Jakub Buk (Furia Rzeszów)
3. Tadeusz Kocman (Harpun)
Najlepsze zagranie:
Patryk Cegielski (Kampa II)
Klasyfikacja końcowa:
1. Kampa II Słubice
2. Furia Rzeszów
3. Harpun Trójmiasto
4. Kampa I Słubice
5-6. Dziki Knurów, Wisła Warszawa
7-8. Czarni Rybnik, Król Kraków
9-10. Kampa III Słubice, PSPal Żary
Puchar Polski stał na bardzo wysokim poziomie jesteśmy zatem bardzo dumni z wyniku jaki udało nam się wykręcić. Jak pisaliśmy we wstępie – zostały jeszcze dwa ważne turnieje przed Mistrzostwami Polski. Najbliższe zmagania odbędą się w Morągu na Pucharze Mazur już 12. lipca. Miesiąc z kawałkiem później, będziemy gospodarzami Plażowego Pucharu Polski w Gdańsku. Nie mamy zatem zbyt długiej przerwy – wracamy do treningów i oby na zwycięską ścieżkę już niebawem. Do boju wkroczy również nasza druga drużyna Trójząb, która ciągle utrzymuje się w walce o trzecie miejsce w Polskiej Lidze Palantowej. Czeka nas zatem sporo emocji i kolejne gryzienie trawy w drodze po kolejne triumfy. Do zobaczenia na treningach!
