Zmagania palantowe Plażowego Pucharu Polski 2026 już za nami! Pogoda pokrzyżowała nam nieco plany i zmuszeni byliśmy część turnieju zagrać w wersji halowej. Mimo utrudnionych warunków (ale równych dla wszystkich!) jako Trójmiasto wyciągamy z gdańskich zawodów absolutnie maksa! Podwójne podium, nagrody indywidualne, a także spełnienie „długofalowych” celów przed zbliżającymi się Mistrzostwami Polski dla obu naszych ekip. Medale w kolorach piasku – złote i brązowe na naszych szyjach! Zapraszamy do krótkiej relacji tekstowej z minionego turnieju, a także zapowiedzi tego, co czeka nas w stolicy Polski w nadchodzącym czasie.

W Gdańsku wystąpiło 9 drużyn, podzielonych wcześniej na dwie grupy. Ze względu na mocną ulewę i silne powiewy wiatru turniej rozpoczął się w wersji halowej ze sporym opóźnieniem. Zagraliśmy więc w grupach skróconą wersję palanta na jeden obieg. Pogoda zaczęła się poprawiać dopiero pod koniec fazy grupowej, co dało możliwość żwawego przeniesienia się na plażę i dogrania tam już pucharowej części turnieju. Niestety nie wszystkim drużynom było dane zagrać na plaży, chociaż w jednej z grup rozgrywki toczyły się w skarpetkach, aby jak najlepiej odtworzyć piaskową wersję palanta!

Faza grupowa

W grupie A Harpun mierzył się z Kampą i Piekłem II ze Słubic, a także z Królem Kraków. Pierwszy mecz z zespołem Kampy nie szedł po naszej myśli od samego początku. To nasi rywale byli dużo skuteczniejsi w ataku, tworząc sobie nad nami wygodną przewagę, utrzymaną już do samego końca. 10:4 dla rywali, co oznaczało, że nie mogło już być miejsca na pomyłkę… co na szczęście nastąpiło. Odrobina dramaturgii po pierwszej zmianie z Piekłem II, ale wygrana 6:4, a następnie komfortowe zwycięstwo z Krakowem 6:0 dały nam awans z grupy z drugiego miejsca.

W 5-zespołowej grupie B walczył za to Trójząb, który łykał swoich rywali po kolei, bez zatrzymywania się. Komplet zwycięstw i ogranie Feniksów Żary i Wisły Warszawa po 4:3 na początek, by potem dołożyć jeszcze czyste konto w obronie z PSPal Nowe i zamknąć grupę kolejnym 4:3, tym razem z Piekłem I Słubice. Ten zwycięski przemarsz pozwolił na zajęcie pierwszego miejsca w grupie przed Feniksami i awans do półfinału… z Harpunem!

Finały

Szkoda, że nasze drużyny nie spotkały się o jeden stopień pucharowy wyżej, bo wysoka od początku forma Trójzębu i rosnąca z meczu na mecz forma Harpuna dawały poczucie, że można było wyrwać srebro i złoto, ale niestety – nie tym razem. Na plaży ten mecz rozegraliśmy już na dwa obiegi, dzięki czemu było trochę więcej emocji, a każdy bieg między bazami niemiłosiernie się wydłużał!

Trójząb zaczął od ataku, nabijając 6 punktów. Harpun odpowiedział 9 i przeprowadził bardzo skuteczną obronę, od początku nie dając się rozkręcić rywalom i nie pozwalając im zdobyć żadnego punktu w drugim ataku Trójzębu. W drugim, mocno wyrównanym meczu lepsza okazała się Kampa Słubice i to Trójząb, jako przegrany tego pojedynku, rozpoczął bój o brązowy medal. Tym razem znów skrócona wersja, ale równie zabójcza gra w obronie i ataku i po chwili mogliśmy usłyszeć pierwsze okrzyki radości! Wynik 6:0 i zapewnione brązowe medale dla Trójzębu!

Finał był doskonałą okazją do rewanżu za pierwszy mecz grupowy. Tym razem zaczęliśmy od ataku, który był perfekcyjny. 15 na 16 możliwych punktów własnego ataku i komfort w głowach przed obroną. Udało się na niej wymusić dwa szybkie błędy u Kampy, ale ci nie poddawali się i wybiegali mimo wszystko solidne osiem punktów! Nasz drugi atak okazał się jednak formalnością. Baza po bazie i spokojna gra pozwoliły nam zakończyć mecz przed ostatnią zmianą wynikiem 25:8 i zapisać drugie zwycięstwo w sezonie! Wielkie brawa dla obu naszych drużyn za nieustępliwość i determinację! To był naprawdę dobry dzień dla trójmiejskiego palanta!

Wybitne zawody zostały zwieńczone jeszcze nagrodami indywidualnymi i wieloma punktami do rankingu MVP dla naszych!

Najlepsza Palancistka:

1. Roksana Spryszyńska – Harpun

2. Magdalena Czernecka – Feniks Żary

3. Magdalena Westa – Harpun, Magdalena Stankowska – Kampa Słubice

Najlepszy Palancista:

1. Jacek Malinowski – Trójząb

2. Adrian Wilk – Kampa Słubice, Michał Toński – Harpun

3. Mateusz Żyłka – Piekło II Słubice, Kacper Oszmian – Harpun

Najlepsze zagranie:

Marcin Wilmowicz (Harpun)

Przed Mistrzostwami...

Na początku pisaliśmy o „długofalowych” celach, które udało się spełnić. Spójrzmy zatem na tabelę przed najważniejszym turniejem:

Harpun balansował na pierwszym i drugim miejscu od początku sezonu, ale dzięki zwycięstwu na Plażówce wskoczyliśmy ponownie na szczyt, zajmując pole position i automatyczny awans do półfinału Mistrzostw Polski 19 września, w którym zmierzymy się ze zwycięzcą eliminacji, czyli być może Trójzębem… 🙂 Drugi półfinał stworzyły bardzo mocne zespoły Kampy i Piekła ze Słubic.

Eliminacje… no właśnie. Zgodnie z regulaminem rozgrywek tylko trzy najlepsze drużyny sezonu zasadniczego miały mieć zapewniony awans do finałowych rozgrywek. Czwartą drużynę wyłonią eliminacje 5 września, w których zawalczy Trójząb. Wysokie miejsce w Gdańsku pozwoliło utrzymać wysoką 4. pozycję w lidze, co daje teoretycznie lepsze rozstawienie na eliminacjach. Pierwsze mecze zagramy z którymś z zespołów z 7. miejsca lub niżej, by przy ewentualnej wygranej zawalczyć o awans z Warszawą lub Krakowem. Rok temu zakończyło się na 5. miejscu, dlatego teraz mamy nadzieję na poprawę wyniku i… scenariusz z Plażowego Pucharu Polski – 19 września mamy możliwość obronić tytuł sprzed roku i dołożyć do tego brąz! Trzymajcie zatem mocno kciuki! Najpierw Trójząb w najbliższą sobotę, a dwa tygodnie później miejmy nadzieję na dwie drużyny i walkę o najwyższe cele! Do boju, Trójmiasto!