Mamy to! Upragniony tytuł Mistrzów Polski w Palancie wraca do Trójmiasta! Cały sezon obfitował w wiele medali i wyróżnień, ale to właśnie pragnienie zakończenia mistrzostw z przytupem było w nas największe. Do gabloty dokładamy już piąty mistrzowski tytuł w historii klubu.
Dziesiątki treningów, setki przebiegniętych punktów, mnóstwo wyrzeczeń, tysiące przejechanych kilometrów po całej Polsce, wzloty i upadki… i jest! Najważniejszy puchar (a tym samym zwycięstwo w Polskiej Lidze Palantowej 2025) trafia dzięki Harpunowi na północ Polski!
Trójząb, po świetnej końcówce sezonu, zapewnił sobie dobre rozstawienie w eliminacjach, gdzie uległ dopiero w finałach, zajmując ostatecznie wysokie, piąte miejsce w stolicy.
Jesteśmy niezwykle dumni ze wszystkich reprezentantów Trójmiasta na palantowej scenie. Wspaniałe zakończenie sezonu może być zwiastunem dobrego początku następnego… Teraz jednak czeka nas chwila odpoczynku od turniejów oraz świętowanie roku przepełnionego sukcesami drużynowymi i indywidualnymi! Oczywiście wracamy do treningów, by powoli przygotowywać się na kolejne wyzwania…
Ale wróćmy jeszcze na moment do samych Mistrzostw Polski. Zapraszamy do relacji tekstowo-zdjęciowej z wrześniowego weekendu w Warszawie. Fotki dzięki uprzejmości Klaudii Osmólskiej.

Formuła turnieju

W poprzednich wpisach odnosiliśmy się do całego sezonu Polskiej Ligi Palantowej. Walka o dobry turniej mistrzowski trwała przez okres od początku roku do końca sierpnia. Trzy najlepsze drużyny, po rozegraniu Plażowego Pucharu Polski i zliczeniu punktów za poprzednie zawody, miały zapewniony awans do półfinałów: Harpun z miejsca pierwszego, a następnie drużyny Kampa II i Kampa I ze Słubic. Ostatnie miejsce zapewniła sobie ekipa Wisły Warszawa, wygrywając w sobotni wieczór z Trójzębem.

Tym razem mecze rozgrywaliśmy do dwóch zwycięstw – aby wyeliminować przypadkowość i dać szansę na odkucie się czy zmianę taktyki w razie porażki.
Spotkania były więc dłuższe, ale obfitowały w mnogość znakomitych akcji, podnosząc rangę wydarzenia do maksymalnego poziomu.
Kolejnym dodatkiem była możliwość oglądania powtórek na życzenie sędziów i kapitanów drużyn w razie spornych sytuacji – a tych, jak wiemy, w Palancie nie brakuje.

Sobota - faza eliminacji

Do tej części turnieju przystąpiły zespoły z ligowej tabeli z miejsc 4, 5 i 6 – kolejno Trójząb, Wisła Warszawa i Czarni Rybnik, jako półfinaliści.
Do nich dołączyć miała ekipa, która wygra fazę preeliminacyjną – pięć zespołów grających systemem „każdy z każdym” do jednej wygranej.
Tam najlepsza okazała się drużyna Kampy III Słubice, która wygrała wszystkie swoje mecze, odprawiając: Orły Warszawa, Król Kraków, Dziki Knurów i Furię Rzeszów. O finał przyszło im zatem mierzyć się z Trójzębem do dwóch zwycięstw.

Mimo braku wcześniejszego meczu rozgrzewkowego, spotkanie układało się bardzo korzystnie dla nas już od samego początku.
Rozgrzana Kampa nie miała nic do powiedzenia – zarówno w ataku, jak i w obronie.
Nasze wybicia z kolei wpadały, jakby były mierzone w punkt!
Baza po bazie (lubimy ten zwrot!), czego efektem była komfortowa wygrana 12:4. Drugi mecz był już nieco bardziej wyrównany… ale tylko do pewnego momentu 😊. Kolejne mocne punktowanie i świetne łapania piłek w obronie zadecydowały o naszym kolejnym zwycięstwie 19:12. Trójząb zatem, po dwóch meczach, czekał na rywala z drugiej pary. Tam, po bardzo zaciętych spotkaniach, górą była Warszawa. Przegrani spotkali się jeszcze w meczu o szóste miejsce – tam górowali Czarni Rybnik.

Pierwszy mecz z ekipą ze stolicy nie był dla nas już tak udany. Przeciwnicy zdobyli aż 10 punktów! Udało się jednak Trójzębom zmobilizować na tyle, że przewaga była po naszej stronie – czwarta baza przebiegnięta 11 razy! Obie drużyny grały dosyć chaotycznie w obronie – atutem warszawiaków był jednak nieco lepszy atak w drugiej części spotkania, i to oni wygrali 19:12.

W drugim meczu zabrakło już dokładności i koncentracji. Nie mogliśmy wiele zdziałać w obronie, a atak tym razem dostosował się poziomem. W drugiej szansie nie udało się odrobić punktowych strat (porażka 12:4), i to Warszawiacy po długich meczach mogli triumfować, awansując do strefy medalowej, gdzie czekał na nich już Harpun – dla nas idealna okazja, by pomścić naszą poległą drużynę! Trójząb zakończył zatem zmagania w Mistrzostwach Polski na wysokiej, piątej pozycji!!!

Niedziela - finały

Rywalizację rozpoczęły derby Słubic, w których lepszy w stosunku 2:1 okazał się zespół Kampy II. Do kolejnego starcia wyszły zespoły Harpun Trójmiasto i Wisła Warszawa. Zaczęliśmy od skutecznego dla nas przez cały sezon ataku! Nasz niezawodny element nie zawiódł i tym razem szybko nastukaliśmy aż 12 punktów. Warszawa odpowiedziała tylko dwoma, a to zasługa perfekcyjnie naoliwionej obrony (złapanie na środku, zbicie przy „dwójce” i zablokowanie zawodników na pierwszej bazie).

Pozostało nam dopełnić formalności, wybiegając tyle, aby nie dogrywać ostatniej zmiany. Wiślacy jednak dopuścili nas tylko do czterech obiegów dzięki dobrej defensywie. Nasza z kolei była w ostatniej zmianie odrobinę lepsza – znów zbicie, wybronienie zapłotu na ostatniej linii i zablokowanie graczy „na jedynce”.16:2 dla nas i pierwsza wygrana w półfinale. Mogliśmy zatem skupić się na drugim meczu.

Wisła zaczęła zdobywać punkty, dochodząc do 12 oczek. Nasz atak jednak w pewnym momencie zastygł! Kilka ratowań na początku meczu, a później brak skutecznych wybiegów sprawił, że wychodziliśmy na drugą obronę bez własnych punktów. Tym razem seria niefortunnych zdarzeń i drobnych błędów w defensywie sprawiła, że na nasz drugi atak wychodziliśmy z deficytem 13 oczek. Aby doprowadzić do remisu, potrzebna była pełna koncentracja (znów baza po bazie), ale przede wszystkim zapomnienie o tym, jak atakowaliśmy kilkanaście minut wcześniej. Plany należało przekuć w działanie – i tak się stało! Wybicia i biegi były nie do zatrzymania. Po dłuższej chwili udało się zdobyć 13 punktów bez własnych błędów, mając jeszcze trójkę zawodników na wybiciu.
Zostaliśmy jednak zbici i złapani, co doprowadziło do dogrywki na jeden obieg do trzech błędów. Cel był prosty – nie doprowadzać do trzeciego meczu. Wiślacy dużo ryzykowali i to się im nie opłaciło. Po złapaniach w tylnej części boiska ugrali tylko jeden punkt. Nasza ofensywa tym razem zadziałała bez zarzutu i druga wygrana dała nam upragniony finał (15:14).
Ten mecz zapewne przejdzie do historii jako jeden z naszych najlepszych powrotów. Ileż tam było emocji!

Brązowe medale wywalczyła ekipa Kampa I Słubice w starciu z Wisłą.
Nasz finał z Kampą II był powtórką z lat 2022, 2023 i 2024… Głód odzyskania tytułu był słyszalny zapewne nawet w Trójmieście.

Rozpoczęliśmy tym razem od obrony, która nie zawiodła. Zagraliśmy nasze „klasyki”, czyli podania od Roxi do Tonia, wymuszając dwa błędy (zbicia).
Potem przyszły dobre odrzucania piłek i straciliśmy ledwie dwa punkty. W ataku dobrze graliśmy przy dwóch błędach drużynowych i zdobyliśmy sześć oczek.
Obrona to popis Kacpra w środku, który wyłapał dwie fenomenalne piłki, dzięki czemu chwilę później nastąpiło „wygłodzenie” w drużynie Kampy i pierwsza wygrana stała się faktem (6:2)! Mogliśmy zatem przysiąść do strategii drugiego meczu.

Atak nie rozpoczął się zbyt dobrze. Złapanie i szybkie zbicie zmusiły nas kolejny raz do bezpiecznej gry na dwóch błędach, przy których zdobyliśmy tylko jeden obieg. Rywalom również udzielała się presja i byli w stanie tylko doprowadzić do remisu. W kolejnym podejściu poszło nam trochę lepiej i schodziliśmy do ostatniej obrony z wynikiem 7:1 dla nas. Atak Kampy nie trwał długo, bo nie udało im się wyratować sytuacji w pierwszej części ich ofensywy, zatem wynik meczu nie zmienił się – zmienił się jednak wynik dwumeczu: 2:0 dla Trójmiasta!

Harpun MISTRZEM POLSKI W PALANTA 2025!
Piąty tytuł dla klubu stał się faktem!

Ciężka praca każdego zaangażowanego zawodnika naszego klubu przyniosła wspaniały efekt!
Za rewelacyjną postawę otrzymaliśmy również statuetki MVP, które powędrowały do naszych wielkich graczy – Roksany i Osziego!
Dzięki temu wygrali oni indywidualne rankingi na najlepszych graczy sezonu 2025.
Drugie miejsca z mistrzostw przypadły m.in. Magdzie (finalnie trzecie miejsce wśród kobiet na koniec sezonu) i Arkowi.
Wielkie brawa i gratulacje!

Najlepsza Palancistka:

1. Roksana Spryszyńska (Harpun)

2. Magdalena Westa (Harpun), Paulina Tomczyk (Kampa II), Magdalena Stankowska (Kampa I)

Najlepszy Palancista:

1. Kacper Oszmian (Harpun)

2. Arkadiusz Szyszka (Harpun), Arkadiusz Tomczyk (Kampa II), Adrian Wilk (Kampa I)

Najlepsze zagranie:

Rafał Dubacki (Kampa I) – za zapłot

Zresztą… co tam nawywijaliśmy możecie zobaczyć sami! Nasz mecz półfinałowy z Wisłą Warszawa zaczyna się od 2:53:00, a finał z Kampą II Słubice od 7:08:00.

Na podsumowanie rankingów indywidualnych i drużynowych (a zatem i całego wspaniałego roku w naszym wykonaniu) przyjdzie jeszcze czas. Teraz, jako Mistrzowie możemy chwilę odsapnąć i powoli przygotowywać się na nadchodzący sezon zimowy. Jeszcze wiele sukcesów przed nami, a jeśli Ty chcesz być ich częścią to wpadnij do nas na cośrodowy trening otwarty, o którym info znajdziesz na naszym profilu Facebookowym! Dziękujemy wszystkim kibicom – tym, którzy byli z nami w stolicy i tym, którzy śledzili nasze poczynania w internecie. Do boju TRÓJMIASTO!