W tegorocznej edycji Plażowego Pucharu Polski zabrakło prażącego słońca i przyjemnego, ciepłego piasku pod stopami. Cały dzień wiało i padało, ale nie przeszkadzało nam to w toczeniu zaciętych bojów aż do samych finałów. O gorącą atmosferę musieliśmy zadbać my – zawodnicy! Po wielogodzinnych zmaganiach zdobyliśmy podwójne podium (drugi raz w tym sezonie!). Zespół Trójzębów przebojowo wdrapał się do samego finału, gdzie uległ właśnie dopiero w ostatnim meczu dnia. Harpun z kolei, również z jedną porażką, zakończył zmagania na najniższym stopniu podium. Taki rozwój wydarzeń mocno zamieszał w tabeli Polskiej Ligi Palantowej – pierwsza pozycja Harpunów została utrzymana, a Trójzęby, wskakując na 4. miejsce, zapewniły sobie łatwiejszą ścieżkę eliminacji w nadchodzących Mistrzostwach Polski.
Zapraszamy do krótkiej relacji tekstowo-zdjęciowej z ostatnich zawodów oraz informatora przed najważniejszym turniejem sezonu w stolicy. Wszystkie zdjęcia Klaudii Osmólskiej znajdziecie na naszym Facebooku.
Do rywalizacji przystąpiło 11 drużyn (początkowo miało być 12, ale jedna wycofała się w ostatniej chwili), które dwa dni wcześniej zostały rozlosowane do trzech grup przez Macieja „Glebę” Florka – tancerza, choreografa, jurora i zwycięzcę pierwszej edycji You Can Dance. Zaszczycił nas swoją obecnością i dopingiem także w dniu zawodów, za co serdecznie dziękujemy!
Rozstawiony Harpun trafił do „grupy śmierci”, gdzie oprócz nas znalazły się drużyny z miejsc 3, 4 i 5 Polskiej Ligi Palantowej (przed rozstrzygnięciami z Plażówki), czyli kolejno Kampa I Słubice, Furia Rzeszów oraz Czarni Rybnik. Rywalami Trójzębów były ekipy Wisła Warszawa oraz PSPal Żary. Z racji mniejszej, 3-drużynowej grupy każdy z każdym grał tutaj po dwa razy. Ostatnią grupę uzupełniły Kampa II Słubice, Król Kraków, Orły Warszawa i Dziki Knurów. Zwycięzca miał zagwarantowane miejsce w strefie medalowej, a drużyny z drugich miejsc walczyły w barażach o ostatnie premiowane miejsce.
Grupa A
Harpun wszedł w turniej przebojowo – szybkie 11 punktów w pierwszym ataku z Rzeszowem, przy oddaniu tylko dwóch. Wystarczyło dopełnić formalności w drugim ataku i mieliśmy już pierwsze zwycięstwo na koncie (19:2). Równie skutecznie było w starciu z Kampą I – atak również na 11. Tym razem perfekcyjna obrona, znów szybki atak i drugie zwycięstwo z wynikiem 17:0. Trzeci mecz rozpoczął się równie udanie… znów 11, ale tym razem rozproszenie w obronie i to gracze Rybnika prowadzili 12:11 po pierwszych zmianach. Przez chwilę było naprawdę stresująco – w drugiej kolejce ataku na początku mieliśmy dużo ratowania, ale gdy już puściło, to nie chciało przestać… Pełnym zaangażowaniem, ale też dużym wysiłkiem udało się „wybiegać” kolejne 12 oczek. Rybnik miał wszystko w swoich rękach, ale tym razem obrona zadziałała jak należy. Przeciwnicy nie odpowiedzieli już niczym konkretnym i mogliśmy cieszyć się trzecim zwycięstwem w grupie (23:12) i pewnym awansem do strefy półfinałów.
Grupa C
Trójząb równie zaciekle rozpoczął zawody od szybkiego i pewnego zwycięstwa z Żarami 17:0. Później przyszedł trochę cięższy mecz, ale również zwycięski – Wisła Warszawa została pokonana jednym punktem 8:7. W rewanżu niżej notowani rywale z Żar znów musieli uznać wyższość naszej drużyny. Do dopełnienia formalności pozostało ostatnie spotkanie z warszawiakami o pierwsze miejsce w grupie i ominięcie baraży – tutaj również wygrana i stało się faktem, że mieliśmy dwie nasze ekipy w półfinałach z kompletem zwycięstw.
Zwycięzcą baraży została drużyna Kampy I Słubice, której los przydzielił Trójząb w półfinale.
Trójząb zaczynał w obronie. Szybko udało się wymusić dwa błędy. Zawodnicy Kampy jednak przedostawali się powoli baza po bazie… lecz udało się ich zatrzymać na tyle, że zabrakło im wybijających i można było rozpocząć atak, goniąc stratę 3 punktów. W ataku udało się wypracować zaliczkę 10 oczek. Goście w swoim drugim ataku doszli do 6 punktów i wydawało się, że mecz może trochę potrwać, ale dwie kolejne akcje przyniosły zakończenie meczu! Najpierw sprytne przytrzymanie piłki przez Bartka i zbicie zawodniczki, która puściła na moment trzecią bazę. Chwilę później bardzo dobre złapanie Rafała w środku boiska! Były to błędy numer 2 i 3 atakujących, co oznaczało, że Trójząb zameldował się w finale Plażowego Pucharu Polski (10:6)!
Drugi półfinał między Kampą II i Harpunem nie przyniósł już tylu emocji. Dwie topowe drużyny przyzwyczaiły nas do wysokiego poziomu spotkań między sobą, ale nie tym razem. Obrony były dobre, za to ataki już poniżej przeciętnej. Niestety Harpun wypadł w tym pojedynku dużo gorzej. Pierwszy atak nie przyniósł nam żadnego punktu. Zawodnicy Kampy zdobyli tylko 3, co dawało spore nadzieje przed kolejnymi etapami meczu. Niestety nasze wybicia pozostawiały dalej dużo do życzenia i nie udało się nam przetransportować zawodników nawet do drugiej bazy w kolejnej próbie. Mecz zatem zakończył się naszą porażką 0:3 po szybkim, ale słabym meczu.
Trójmiejskie ekipy zatem zamieniły się rywalami w walce o medale!
Harpun, podrażniony półfinałową porażką, skutecznie się podniósł w walce o brąz. Tym razem atak i obrona zaczęły funkcjonować na wysokim dla nas poziomie. Dwie ofensywy wystarczyły, żeby nie dogrywać ostatniej zmiany. Finalnie wygrana 21:4 pozwoliła nam zdobyć kolejne podium i brązowe medale do naszej obszernej kolekcji.
Trójząb zaczął finałowe starcie od ataku, który nie poszedł najlepiej. Jedno zbicie i dwa złapania pozwoliły zdobyć tylko 2 punkty. Przeciwnicy odpowiedzieli dobrą zmianą, zdobywając 12. Nasza drużyna stanęła przed arcytrudnym zadaniem odrobienia strat z nawiązką i możliwości obrony dobrego wyniku. Niestety zabrakło odrobiny doświadczenia i sił na zdeterminowanych gości z Kampy II. Udało się podbić wynik do 8 punktów i mecz się zakończył wynikiem 8:12. Kampa II Słubice zasłużenie zgarnęła złoty kolor medali za Plażowy Puchar Polski ! Drugie miejsce jest mimo wszystko wielkim powodem do dumy dla Trójzębu!
Drugie podwójne podium w tym sezonie stało się faktem!
Harpun utrzymał passę ciągłego zajmowania miejsca na pudle, a Trójząb ze srebrem wykręcił potężny wynik, który wywindował ich w górę tabeli Polskiej Ligi Palantowej 2025. MVP turnieju została Magda Westa, a wśród mężczyzn Oszi. Wielkie brawa!
Najlepsza Palancistka:
1. Magdalena Westa (Harpun)
2. Magdalena Stankowska, Julita Dobysz (Słubice)
3. Paulina Tomczyk, Magdalena Bieniek (Słubice)
Najlepszy Palancista:
1. Arkadiusz Tomczyk (Słubice), Kacper Oszmian (Harpun)
3. Jakub Buk (Rzeszów), Bartłomiej Długosz (Kraków)
Najlepsze zagranie:
Patryk Cegielski (Słubice) – za zapłot
Jak wygląda nasza sytuacja przed Mistrzostwami Polski, które odbędą się w weekend 6-7 września w Warszawie?
Harpun pozostaje na szczycie ligowej tabeli i ma już zapewniony udział w półfinale, gdzie może zmierzyć się na przykład z Trójzębem! Drugi półfinał utworzą zespoły Kampy I i Kampy II Słubice.
Co musi się wydarzyć, aby do grona półfinalistów dołączyła nasza druga drużyna? Dzięki drugiemu miejscu zdobytemu na Plażówce Trójząb awansował na 4. lokatę w tabeli ligowej. To oznacza konieczność przejścia sobotnich eliminacji – ale wysoka pozycja daje komfort rozstawienia i start dopiero w końcowej fazie tego dnia. W „półfinale eliminacji” zagrają ze zwycięzcą wcześniejszych etapów, a więc potencjalnie z każdym zespołem zgłoszonym do rywalizacji w stolicy.
Jeśli uda się wygrać, w decydującym starciu będą czekać dobrze nam znani rywale – Wisła Warszawa lub Czarni Rybnik. Ostatecznie tylko jedna drużyna, która przejdzie eliminacje, wywalczy prawo gry w niedzielnych finałach o medale!
Przed obiema naszymi ekipami wciąż sporo pracy. Naszym celem jest kolejne podwójne podium – tym razem ze złotem! Śledźcie nasze media społecznościowe, aby być na bieżąco z przygotowaniami. My z kolei oddamy całe serce na boisku Hutnika Warszawa, gdzie już raz sięgnęliśmy po Mistrzostwo Polski. Oby to miejsce przyniosło nam równie piękne wspomnienia także w tym roku!
Wydarzenie zapraszające na finał w tym linku.
Do zobaczenia!
